wtorek, 1 kwietnia 2014

Tylko o Nikosi:)

Nie mogę się nadziwić, że to małe, lekko sine, czarnowłose zawiniątko wyrosło już na taką rezolutną dziewczynkę:) Zmienia mi się Córka z dnia na dzień... Teraz jest na etapie, kiedy chłonie nowe słowa i otoczenie jak gąbka. Dlatego kilka słów się należy!!!Ostatnio rozmawiając z M stwierdziłam "wiesz, czasem wydaję mi się jakby Nikosia nie była moim dzieckiem tylko małą przyjaciółką". Budzi mnie gładząc mnie po włosach lub odchylając moje powieki a gdy uda jej się mnie dobudzić łapie mnie za rękę i prowadzi do swojego zabawkowego królestwa. Czasem bywa też tak, że daje mamie jeszcze chwilkę pospać i wstaje sama i sama się bawi po cichutku...


Gdy zdarza mi się robić make-up zaraz obok mam małą pomocniczkę, która już wie, że tuszem maluje się rzęsy a pudrujemy policzki i nos:) Zawsze mnie bawi, gdy proszę ją, by podała mi kredkę/zalotkę/pomadkę/puder a ona podaję TĄ właśnie rzecz, o którą ją proszę:)
Gdy gotuję lub robię coś w kuchni to oczywiście ona dzielnie mi towarzyszy "pomagając" bądź siedzi na krześle i robi prasówki tj.stare numery "mam dziecko", "mamo to ja" itp. Raz po raz pokrzykuje "dzidzi", "dzidzi piciu", "dzidzi aaa", "dzidzi am", "dzidzi bum bum".:) Gdy skończy jedną gazetę to pokazuje paluszkiem i mówi "druga".
Na hasło: spacer, biegnie po swoje buty a także otwiera szafkę z ubraniami i wyciąga to w czym chce iść (w 99% wybiera bluzę z "mimi").
Na dworze coraz rzadziej jeździmy wózkiem. Chodzi pięknie za rączkę do parku czy do sklepu.Wie, że gdy jedzie "bum bum" to trzeba uciekać "bok". Przechodząc przez ulicę rozgląda się czy jest pusto i można bezpiecznie iść. Na zakupach zachowuje się zazwyczaj kulturalnie.;) Niesie koszyk bądź wybiera soczek i podąża w ślad za mamą. Jeszcze nie zdarzyła się nam żadna scena rodem z reklam przy słodyczach (wszystko przed nami).
Jest bardzo towarzyska w stosunku do innych dzieci a szczególnie chłopców. Zaczepia, bawi się w berka, huśta, zjeżdża ze ślizgawki. Ma ulubionego kolegę, z którym spaceruje za rączkę i zawsze żegna rzewnymi łzami gdy ten musi już iść do domu. Potem wszystko po swojemu opowiada, że były "dzici" i była "bawa" i "bziuuum" a na koniec "papa". Robi papa absolutnie wszystkim napotkanym osobom:)
Jest niezwykle spostrzegawcza. Widząc panią w kapeluszu zauważa łapiąc się za głowę "a niunia nie":) Każda inność w ubiorze innych ludzi w mig jest wyłapywana. Pamięta co się działo dnia poprzedniego, gdy idziemy na zakupy i mówię, że kupimy soczek to odpowiada "kać, drugi", czyli soczek się skończył i trzeba kupić drugi.:)
Tyle ostatnio słowek podłapała,  że jestem w szoku. Najbardziej rozbawiło mnie, gdy wołałam ją Nikooosiaa a ona z uśmiechem "kaaasiaa":D No cóż Kasia też ładnie.:)
Upomina się o "baje" i radośnie tańczy przy każdej muzyce a szczególnie disco polo.
Zaczęła układać klocki i łączyć je ze sobą. Nauczyła się wchodzić i schodzić po schodach bez trzymanki:)

Jej słownik w ostatnich dniach wzbogacił się o:
bawa- zabawa
mała- mała
dzici- dzieci
koko- kura
dzinsy- jeansy
kółka- kółka
jeść- jeść
maś- masz
daj- daj
kasia- Nikosia
piki- myszki
baja- bajka
kać- koniec
druga- druga, taka sama
kap- kąpać się
kuku- pukanie do drzwi
miki- myszka miki

6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Miód na moje uszy.. Dziękuje:)
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. No to Nikosia rozszalała się z rozwojem:) I faktycznie z Twojego opisu wynika, że masz świetną przyjaciółkę co i umalować się pomoże i ubrać (na pewno pięknie wyglądałabyś w bluzie Mimi:)) No i oczywiście podziwiam grzeczne zachowanie w sklepie mój synek czasem urządza scenę ale jak na razie nie o słodycze bądź zabawki a o pchanie wózka lub noszenie koszyka ehhh dżentelmen od małego:) Fjana sprawa z tym słownikiem słów muszę też spisać twórczość synka bo z czasem zapomnę, że na brzuch mówi bęben a na klucze kiki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No no nie narzekaj- to się chwali, że Kapsel chce mamie pomóc;) No podejrzewam, że to już ostatni dzwonek na spisywanie słówek, bo wkrótce będzie ich zbyt wiele...:) "bęben" hi hi hi:D

      Usuń
  3. Gratulacje ! Śliczna córcia ! Masz powód do dumy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję. Owszem,jestem z niej dumna:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za odwiedziny.
Zapraszam ponownie:)