środa, 12 lutego 2014

MATKA- IDIOTKA

Nie macie czasem wrażenia, że społeczeństwo traktuje matkę jako nierozumną istotę, no infantylną kretynkę po prostu?? Ja mam. Odczuwam to otwierając czasopisma dla kobiet (przestałam więc to robić), włączając tv w godzinach dopołudniowych... Odczuwam to też w relacjach ze znajomymi, którzy nie traktują mnie już jako osobną postać: ja- Monika, tylko ja i moje dziecko to jedno. Każda rozmowa zaczyna się uprzejmym "jak tam Mała". A ja? E tam... A co może być u mnie? Prasowanie, pranie, obiadki, kupy. Przecież ja już się przestałam interesować literaturą, polityką, kinem... Mam misję- macierzyństwo i muszę dać 100 % siebie.
No wkurwia mnie, bo widzę jak politycy traktują nas- matki i wogóle rodzinę jak byt z innej planety zepchnięty na margines. Matka to słodka idiotka, taka pizdeczka, która ma oczy zarośnięte kupą. Lub mlekiem ewentualnie.
Zauważyłyście, że nawet blogi parentingowe traktowane są z przymrużeniem oka? Są? ok, ale nic one nie wnoszą. I faktem jest, że często i gęsto piszę tylko o moim dziecku i pozwalam sobie na to, by nie gnębić wszystkich wokół naszymi mniejszymi bądź większymi problemami. To takie moje małe terytorium. Na szczęście ja wiem i widzę, że matki mają też swoje zainteresowania, pasje, czytając was widzę nie tylko nieustającą batalię o smoczki, mleko z piersi, mm, żłobki... Czasem mnie to osłabia jak ciągle sprzeczamy się o wyżej wymienione rzeczy... A może faktycznie jesteśmy takie głupiutkie za jakie nas mają?


czemu taki temat?
zainspirował mnie TEN tekst.

A co Wy o tym myślicie??

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje za odwiedziny.
Zapraszam ponownie:)