piątek, 7 lutego 2014

Leniwe dni i pracowite noce :D

Dni płyną niemalże leniwie... Późne pobudki, ciepła kawa, chwila na internet, spacery, obiady, zabawa, kolacja... Po ostatnich złościach i bombie zegarowej odczuwam spokój. Moje opanowanie ma oczywiście zbawienny wpływ na Małą... Gdy ja jestem uśmiechnięta, ona także. Po raz kolejny potwierdza się reguła, że szczęśliwa mama = szczęśliwe dziecko. Tak jest, dokładnie tak.
Na dworze czuć delikatną, subtelną wiosnę... Dziś jest troszkę gorzej, ale wczoraj świeciło piękne słońce, śpiewały ptaki a na niebie nie było ani jednej podejrzanej chmury. Spacerujemy więc co dzień po śniadaniu i wracamy dopiero na obiad. Troszkę saneczkowania, ale zdecydowanie więcej spacerowania... Nikosia dość sceptycznie podchodzi do białego puchu(ostatnio zauważyła coś w śniegu, schyliła się...i wylądowała twarzą w zimnym puchu), ale dopóki omija zaspy jest ok:)
Dziś na dworze była masa dzieciaków. Jej, jak moje dziecko się cieszyło! Byłam w szoku, bo nie było żadnej nieśmiałości, biegała, piszczała, zaczepiała... Dawno jej nie widziałam takiej rozradowanej!!!
Problem był jak znajomi poszli do domu, był płacz i zawodzenie... Dopiero obietnica zupy pomidorowej po powrocie do domu ją nieco uspokoiła.:)
Mój spokój jest też spowodowany zmianą, która wkrótce nastąpi w moim życiu. Niby nic wielkiego, ale..  Moja mama planuje na jakiś czas przenieść się do swojej mamy. Wiecie, co to oznacza? Może i lekkie osamotnienie i więcej na mojej głowie, ale przede wszystkim oznacza to święty spokój i zero kłótni!! Mam nadzieję, że czas rozłąki nauczy czegoś zarówno ją jak i mnie.
To tyle w dzień... a w nocy pracuję... Nieee... nie zajęłam się nagle dwuznaczną pracą:) Po prostu się uczę, pisze projekty.... Eh mózg mi się pali od tego wszystkiego... Ale czuję satysfakcję jeśli kładę się spać zmęczona i wiem, że coś konkretnego udało mi się zrobić...

A tak na koniec moich bazgrołów napiszę : pamiętajcie warto pomagać, bo każde dobro powraca prędzej czy później. :) Dziękuje Ci Kochana H :*



yyyy... :D

tak zwana słit focia z rąsi haha

nocno-łóżkowe wygibasy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje za odwiedziny.
Zapraszam ponownie:)