środa, 19 lutego 2014

18 MIESIĘCY!

Wyciągam szampana i wznoszę toast! Nikosi stuknęła dziś 18stka:) 1.5 roku...
Banalne i wytarte słowa, ale naprawdę kto mi powie- kiedy to zleciało??? Dopiero co była małym, czarnowłosym zawiniątkiem a tu już biega mi po domu gadatliwa kobietka:D
Zmiany w jej rozwoju zachodzą teraz mniej spektakularnie, są to najczęściej nowe słowa, bardziej wyszukane zabawy i coraz częściej nie wymagające ingerencji mamy (co nie ukrywam bardzo mnie cieszy). Wśród nowych wyrazów są: lala, hajta(spacer), pić, pij, tak, dziadzia,sisi, luulu,(by nalać jej wody do butelki). W ostatnich dniach mam odczucie jakby cofnęła się troszkę w mowie, skraca wyrazy albo mruczy, gdy czegoś chce. Pewnie myśli, że ja i tak wszystko rozumiem. Phi... no niestety nie wszystko rozumiem i próbuje ją dopingować do mówienia na wszelkie możliwe sposoby, czasem drastycznie, np nie reaguje na owo mruczenie.
Nauka samodzielnego jedzenia postępuje. Widelcem już całkiem zręcznie operuje.. Łyżka stanowi problem, bo zbyt szybko kieruję do ust i zupa się wylewa. Tu mój błąd, bo często ją wyręczam. Brak mi cierpliwości.
Większość naszych spacerów odbywa się bez udziału wózka. Nikosia słucha mnie, idzie za rękę, nie ucieka i już naprawdę długie dystanse potrafi pokonać.
W dalszym ciągu ładnie pomaga w pracach domowych i mimo swojego młodocianego wieku hi hi ma już swoje obowiązki takie jak sprzątanie zabawek, wyrzucanie brudnej pieluszki.
Zaczęła się interesować klockami, na długo zajmuje ją sorter... Często bawi się lalkami, układa je snu i robi paluszkiem "ciii", karmi, sadza na nocnik i mówi "sisi".
Jej nauka na nocnik poszła w las hehe.. Komunikuje za każdym razem, gdy chce kupkę ale za chiny ludowe nie da się wtedy posadzić... Ehh wogóle z kupką jest 7 światów, ale to akurat zachowam dla siebie.
Co by tu jeszcze... hmm hmm...
Nikosia dzięki Bogu wielbi teraz zupy! Codzień mamy dwa rodzaje i warzyw je, że hoho... Prym wiedzie zupa buraczkowa. Owoce to głównie jabłko i banan. Nie lubi intensywnych smaków, ogórka kiszonego wypluwa a pomarańczy nawet nie tknie. Wszelkimi soczkami pluje za to wody wypija naprawdę sporo w ciągu dnia.
Włosy jej urosły długie a ona nie chce się czesać, opaski zdziera:( Nawet grzywki nie mam jak jej obciąć, bo na widok nożyczek ucieka...
W nocy śpi pięknie od około 22 do 9. W dzień śpi lub nie, różnie to bywa, ale głównie tak.
Cóż mogę dodać? Jest bystra, piękna, zdrowa...:)
Kocham Cię Córeczko!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje za odwiedziny.
Zapraszam ponownie:)