poniedziałek, 20 stycznia 2014

zajumali prund!!

Jestem już prawie w domu... Zatrzymuję się przed samymi drzwiami i nasłuchuję. Nie wiem czemu, ale robię tak zawszę. Ufam mamie. Mimo, że w stosunku do mnie jest oschła to wiem napewno, że podczas mojej nieobecność dobrze zajmuje się swoją jedyną wnuczką. Dlaczego więc tak robię? Nie wiem. Wczoraj nadstawiając ucha moje serce wykonało trzy salta w przód.:) Piskliwy głosik "mama, mama?" Ufff. Tęskni za mną:) Po wejściu do mieszkania jeszcze bardziej mnie utwierdziła w tym przekonaniu, bo przytulańców nie było końca. Chodziła za mną krok w krok, nawet do wc. Gdy znikałam jej z pola widzenia krzyczała "MAMA??".
Od wczoraj Nikosia ma w wielkim poważaniu jedzenie a zwłaszcza mleko, które budziło ją co rano i tuliło do snu. :/ Co najgorsze swoje obiadki też ma gdzieś. Przełknie wyłącznie jajecznicę, jabłko i chleb z masłem. Miałaś matko problem, że Twoje dziecko je za dużo? To karty się odwróciły... Cycki mi opadły. I szczerze to nie wiem z jakiego powodu się tak zachowuje... mam nadzieję, że szybko jej przejdzie, bo nie uśmiecha mi się wylewanie kolejnych porcji mleka a w głowie układa się już wizja przymierającego głodem dziecka!
Nie wiem jak u was, ale u mnie za oknem trwa epoka lodowcowa a dokładniej lodowisko. Wczoraj popadało, w nocy zamarzło i mamy: idealne warunki na łyżwy!! Do tej pory nie mogę siedzieć taiego orła wywinęłam będąc na spacerze z psem... W dodatku ktoś ukradł mi prąd i ogrzewanie w kaloryferach... Niedługo się ściemni i aż mi słabo jak pomyślę o biegającej Nikosi przy zapalonych świeczkach...
Swoją drogą niedalej jak wczoraj skończyła 17 miesięcy. Toż to już prawie dorosła baba!

Ot i wyszedł mi post o wszystkim i o niczym... Biegnę w poszukiwaniu świeczek i musze narzucić na garb jakiś swetr, bo zzzimno!!


Miłego dnia!!!!!!

2 komentarze:

  1. :) Nikosia ma malutki kryzysik, który na pewno zaraz mamo droga przejdzie.I uważajcie na siebie, żebyście tam nóg nie połamały i nie spłonęły przypadkiem !!

    Pozdrawiam
    http://jagodowyzakatek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam ten ból, gdy nie ma prądu a na dworze mróz. W Mikołajki wyłączyli nam na prawie 48 godzin! To była masakra!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za odwiedziny.
Zapraszam ponownie:)