piątek, 10 stycznia 2014

Wgapiam się w ten monitor i swędzi mnie... Cholernie mnie swędzi i uwiera i kuje i drapie świadomość, że POWINNAM się uczyć, że o pisaniu projektu to nawet nie wspomnę!!! Ale mam takiego lenia w dupie, że wszystko robię tylko nie to,co powinnam. Zasiadam przed kompa i wiem, że jeżeli natychmiast nie zacznę pisać projektu to tego później nie zrobię... Zaraz pojawia się FB i mnóstwo innych ciekawszych rzeczy i stron do obejrzenia... Ratunku!! Kto lub co mnie zmotywuje???:(
Jak Wam minął dzień? My miałyśmy z Nikosią odwiedzić moją babcie, ale troche plany się pokrzyżowały i ostatecznie skończyło się na zakupach z moją szanowną mamusią (uwaga! szykuję oczyszczający moją dusze post O NIEJ).
Nikosia bardzo grzecznie zachowywała się w wózku, ochoczo machała wszystkim i wszystkiemu "papa". :) Natomiast w sklepie a dokładniej w biedronce to już wogóle był szał. Nie wiem czym to jest spowodowane, ale zaraz po "MIMI" ulubioną jej postacią jest biedronka. Kocha robić tam zakupy. Piszczy i śmieje się w głos...:)




Śmieszne jest jej reakcja na obcych- zatyka sobie oczy rączkami- przeuroczo to wygląda:)

Wczoraj byłyśmy w bibliotece. Słyszałyście coś o trylogii "osiemdziesiąt dni"? Podobno to taki następca Grey'a. Wszystko super, wszystko cacy. Zasiadam do czytania i widzę, że pożyczyłam TOM TRZECI;/ Ehh...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje za odwiedziny.
Zapraszam ponownie:)