wtorek, 28 stycznia 2014

To był dobry dzień:D






Wczorajszy dzień z pewnością mogę zaliczyć do udanych. Do południe upływało w łagodnym tonie, bez stresu a popołudniu Nikosia została pod opieką babci a mama ruszyła do miasta. Docelowo miałam napisać zaległy egzamin, ale pojechałam trochę wcześniej i parę innych miejsc udało mi się odwiedzić.
Fryzjer. Podgoliłam bok i tył, bo już delikatnie zarosłam. Moja nadworna pani fryzjer powiedziała, że mam nawiedzone włosy- rosną w zastraszającym tempie, dlatego ogoliłyśmy je na 1 mm- fajowo:D
Lumpeks. No nie mogło mnie tam zabraknąć! Niestety nie pomyślałam i poszłam tam ZANIM wypłaciłam pieniążki, dlatego musiałam się zmieścić w określonej kwocie. Szkoda:(
Biedrrronka. Tam ogólne zakupy spożywcze, ale ale.. trafiłam też na klocki i samochód, więc kupiłam- a co! Tak, moja córa bawi się samochodami a ja jej nie ograniczam i dokupuję co i rusz nowe fury:)
W szkole poszło gładko. Dostałam 5:D Pękam z dumy i biorę się za naukę, bo kolejny egzamin już w sobotę a jest już WTOREK!!! Ale dam radę- dam radę. DAM RADĘ!




łowy z SH:


a to dla mnie:D

Lala za całe 50gr skradłą serce Nikosi

POŁÓW Z BIEDRONKI:) :




daj buzi mamie:D








2 komentarze:

  1. ubawiłam się z określenia nadworna Pani fryzjer:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe :D dobra jest, mianowałam ją nadworną:D
      Pozdrawiam również:D

      Usuń

Dziękuje za odwiedziny.
Zapraszam ponownie:)