wtorek, 7 stycznia 2014

Lumpexoholiczka

Cześć. Mam na imię Monika. Mam 24 lata. Lumpexoholiczką jestem od 1.5 roku.
:)
Nie zamierzam się leczyć, o nie. Mój portfel lubi tą formę zakupów (moja szafa niekoniecznie).
Kiedyś wydawało mi się, że kupowanie używek to obciach... Brzydziły mnie te miejsca. Czułam smród i widziałam same łachy nie warte złamanego grosza.
Będąc w ciąży omijałam te sklepy szerokim łukiem- moje dziecko musi mieć nowe, pachnące, z metką... Ą, ę, och ach... Gdy Nikosia się urodziła byłam w szoku. To dziecko przebiera się aż 5 razy dziennie??? Dlaczego ona obśliniła właśnie swój piękny, nowy pajacyk?? Jak ona je? O Boże już wyrosłaś z tych ubrań??? WTF? !
I się zaczęło.
Co to za psychiczny komfort wiedzieć, że zakładam jej coś i nawet jak się ubrudzi, porwie to nic się nie dzieje. Idziemy na dwór i nie muszę się nad nią trząść, ograniczać jej zabawę w strachu o nowe ubranie. Co to za duma, gdy wygrzebię coś ze sterty łachów a potem koleżanka mi mówi "tak tak- widzę, że Nikola tylko w markowych. No ale jak tata z ameryki to nic dziwnego". Aż się duszę ze śmiechu, bo 90 % garderoby mojego dziecka to używka.
Na początku kupowałam ze względów ekonomicznych. Teraz uwielbiam to tak po prostu. Gdy znajdę jakąś perełkę to cieszę się jak głupia.
Teraz i dla siebie czasem coś kupię. Złapałam się tylko na tym, że sporo rzeczy leży i nawet w tym nie chodzę. Kupuję, bo nie umiem się oprzeć. Upss..

w weekend byłam na takim właśnie lumpexowym shoopingu i oto, co upolowałam:














.

Proszę. Brudzimy, rwiemy do woli:) (noo bez przesady wkońcu tata z ameryki PATRZY:d)

5 komentarzy:

  1. może bym bardziel lubiła tę formę zakupów gdybym miała iwecej czasu i większy talent do wyszukiwania perełek. a tego ostatniego szczególnie mi brak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie... Czas. Ja jestem w takich sklepach około 2 razy w miesiącu, gdy Nikosia ma opiekę babci.
      pozdrawiam

      Usuń
  2. Takie uzależnienie to ja rozumiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajne lumpki! Ja właśnie chce po wypłacie pojechać do Wzorcowni,podróż godzinna, ale ciuszki mają zarąbiste !

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za odwiedziny.
Zapraszam ponownie:)