niedziela, 26 stycznia 2014

17 miesięcy...czyli tak mi z Tobą dobrze!!





okulary na basen i tańczymy:D



całuje peppe na bluzce:D i sama założyła opaskę- cud!




z taką miną ostatnio pozuje do zdjęć. jak dla mnie bomba:D



jak wyżej:D

Uprzedzam. Będzie to post cukierkowo-lukrowy. Będę rzygać tęczą na prawo i lewoJ
Nastał chyba najlepszy czas dla mnie i dla Nikosi. Najlepszy dla naszych wzajemnych relacji.
Mam wrażenie jakby moja córka zmieniła się w ciągu ostatnich dni o 180 stopni. Jest dużo mądrzejsza, rozumie polecenia i jasno komunikuje swoje potrzeby.
Parę dni temu skończyła 17 miesiąc. Pod względem fizycznym jest ładnie zbudowaną kobitką. Ubranka nosi na 92-98. Waży około 14 kg.
Pięknie się rozwija. Włosy rosną w zastraszającym tempie i musimy pomyśleć o fryzjerze, bo Księżniczka nie chce za żadne skarby się czesać, o jakichś opaskach, gumeczkach to nawet nie ma co marzyćL
Uwielbia za to nosić… okulary do pływania:D Wyciąga je potajemnie z szuflady, zakłada i tańczy. Wygląda przezabawnie.
Prawdziwa z niej Strojnisia. Rano otwiera swoją komodę i wyjmuje ubranka, w których chce chodzić. Gdy wybiorę jakiś ubiór nie w jej stylu to płacze, zdziera ubrania i muszę się nieźle naszarpać, by ją ubrać. Brudne ciuszki zanosi do prania.

Wyrzuca wszelkie papierki, zużyte pampersy do kosza.Ostatnio, gdy wcinała ser żółty i już nie mogła to resztę wyrzuciła...do kosza! Zawsze potem bije sobie brawo. Jest łasa na komplementy, których jej nie szczędzę. Bierze szczotkę, szufelkę i namiętnie zamiata podłogę. Wyjmuje pranie, podaje spinacze przy wieszaniu. Odkurza razem ze mną- o zgrozo, bo przez to, czynność ta wydłuża się trzykrotnie. Podlewa kwiatki tj. bierze pusta butelkę, podchodzi do kwiatków, przechyla i krzyczy „pijj”. Po zakończonej czynności każdy przedmiot odkłada na miejsce!Gdy chce pić podchodzi do szafki w kuchni i mówi „pić”. Gdy chce kanapkę to łapie mnie za rękę, prowadzi do kuchni i mówi „kapaka”, gdy jabłko to „kapko” a gdy chce jajecznicę to "jajo" Ogólnie załapała bardzo dużo nowych słów a moje ulubione to „ceść”.:) Ze wszystkimi żegna się "papa". Gdy pytam ją gdzie jest babcia odpowiada "baba papa":) Na hasło:siku- targa nocnik, siada i woła "sisi". Kupka zawsze w asyście mamy, podchodzi i łapie się za pupę mówiąc "kuuu".;) Miłość do pieska bardzo ewoluowała. Głaszcze, nawołuje, całuje i karmi na każdym kroku. Jest świetną mamusią dla swoich lal i misiów. Wozi w wózku, karmi, przykrywa pieluszką i usypia mówiąc "siiii":) Jest słodka. Daje całuski, przytula się, a gdy pytam czy mnie kocha odpowiada "ko":) Naśladuje odgłosy niektórych zwierząt np. psa, konia, kurę. Umie pokazywać części ciała począwszy od włosów a kończywszy na stopie, palcach i paznokciach. 
Apetyt dopisuje, ale parę dni temu odrzuciła mleczko. Sam widok butelki powoduje płacz. 
Chodzi późno spać, ale jak zapisał przesypia 11h bez pobudek. Dwa dni temu wstała o 10:40! Ma jedną godzinną drzemkę w ciągu dnia.
Jest urocza, kocham ją nad życie. Ostatnie dni naprawdę są sielankowe i czerpie 100% radości ze wspólnie spędzonego czasu.

A teraz pora już spać, bo jest grubo po 1....

6 komentarzy:

  1. Ona jest absolutnie rozkoszna i do zjedzenia, no i pulpecik:))) w sumie wymiarami to nie wiele mniejsza od mojej Marty (ale ta to z kolei chudzina całe życie).
    Pięknie uchwyciłaś jej minki:)
    Pozdrawiam i czekam wiesz na co:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No budowę ciała odziedziczyła zdecydowanie po tacie a i podjeść sobie lubi- nie powiem:)
      Wiem, wiem... jutro wyślę maila:D
      ale licytować się będę;p

      Usuń
  2. Ale fajny śmieszek z Twojej małej :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje i również pozdrawiam:*

      Usuń

Dziękuje za odwiedziny.
Zapraszam ponownie:)