sobota, 2 listopada 2013

Oczami dziecka... z pamiętnika Nikosi

Czemu mama nie rozumie, że jest mi gorąco. Kopie kołdrę a ona znów mnie przykrywa. MAMO gorąco mi w nóżki- nie nakrywaj mnie. Czasem budzę się w nocy i chcę się już bawić, ale mama śpi. Chcę ją obudzić i wchodzę na nią, szturcham- MAMOO wstań, ja już się wyspałam, chcę się bawić. Ale mama nie wstaje, nakrywa mi nóżki, wtula nos w moje włosy i... jest gorąco, ale tak miło, błogo, sennie. Zasypiam znów- zabawki poczekają.
Otwieram oczy a jej nie ma. MAMOO gdzie jesteś??? MAMOO!!! O idzie... wstała już, ale ciągle biega w piżamie. Uśmiecha się do mnie, wtula... O nie!!!Mamo już nie będziemy spały. Biegnę do zabawek. O wózek, lala, samochody, książeczki. Jakże ja się za wami stęskniłam, czym tu się bawić, czym. Minutkę samochodem, chwilkę książeczką i parę sekund lalą. Jak dobrze się bawić. O... mleczko, mleczko!!! MAMOO- jestem taka głodna, skąd wiedziałaś?? Mmmm jest pyszne a niemiłe uczucie w brzuszku ucieka.
Mama mówi, że idziemy na dwór!!! Hurrra- na dwór!!! Niosę mamie buciki. MAMOO załóż mi je szybko i idziemy. Lubię swoje buciki, mają takie długie sznurówki. Ostatnio odkryłam fajną zabawę i mamie też się chyba podoba. Ja odwiązuje a ona biegnie i je zawiązuje. Potrafimy tak wiele razy:) Lubię zbierać listki i kamyczki. oglądać samochody, kury i inne ptaszki. Chodzimy z mamą do sklepu. Lubię, gdy mama kupuje mi bułkę, jest taka smaczna. Fajne są nasze spacery, tylko czasem za szybko się kończą... Smutno mi wtedy i płaczę. MAMOO nie idźmy jeszcze do domu... Ale mama nie słucha, często muszę robić coś, czego nie chcę. Dlaczego nie mogę robić tego, co chcę??!!! Zła jestem z tego powodu. Zła na mamę. Chcę ją ugryźć, zbić, MAMOOO dlaczego mi nie pozwalasz- to nie sprawiedliwe!!!! Ale ona się nie gniewa... MAMOO przepraszam, nie chciałam Cie ugryźć, przytul mnie...
Lubię mamę, jest tylko moja. Nie lubię, gdy z kimś rozmawia. Dlaczego ktoś zaczepia moją mamę??? Ona jest moja. I wtedy płaczę. MAMA jest moja! Czasem Mama włącza komputer i rozmawia z jakimś panem. Ten pan jest śmieszny. Macha do mnie, pokazuje różne przedmioty, rozmawia ze mną. Całkiem go lubię. Ten pan ma chyba na imię tata, bo tak się przedstawił.
Oh... jestem zmęczona... MAMO!!! jestem zmęczona, utul mnie, daj smoczka i przytul tak jak tylko Ty potrafisz... Co? Tak, tak wiem, kochasz mnie. Oj mamo nie pamiętasz mówiłaś mi to dzisiaj milion razy... Ja ciebie tez kocham mamo.

9 komentarzy:

  1. Przedostatni fragment... smutny :( Eh, no smutne to cholera. Moje dziecko samo włącza laptopa, wtedy skype uruchamia się automatycznie a ona krzyczy że TATA :D a jak z nim rozmawiamy to już miłość i popisów jakich mało... rozpoznaje go na każdym zdjęciu. Ale to i tak nie przestaje być smutne.

    Moja córcia przynosi mi moje buty, gdy chce iść na dwór :D Jej są za wysoko :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smutne, smutne ale co zrobić. Ubrałam się w cierpliwość i czekam i uczy mnie to czekanie i jakoś tak mam nadzieje, że ono mi potrzebne, że nic nie dzieje się bez powodu, że może dzięki temu kiedyś docenię bardziej i mocniej to, co mam...
      A Ty kochana szukaj szybciej swojego miejsca do wylewania mysli. bo wierz lub nie- ale brakuje mi czytania Twoich literek. Naprawdę.

      Usuń
    2. O tam, czas i odległość uczą doceniania.
      Kochana, jestem już, tam gdzie zawsze :)

      Usuń
  2. Jakbym czytała pamiętnik Oldusi 1,5-2 lata wstecz :))

    Mój M. ze względu na pracę jest 3 dni w tygodniu poza domem. Całe dni i noce. I tak od prawie roku. Bywa ciężko. Z dwójką. Wieczorem i w nocy szczególnie. I rozmawiamy co wieczór widząc się w tych małych idiotycznych ekranikach. A Oldusia liczy dni do przyjazdu i mówi przez łzy: "Ja nie ce żeby tata placował, bo go lubie baldzo." Life is brutal - coś za coś.
    "... bo męska rzecz być daleko, a kobieca - wiernie czekać...". Tja.

    OdpowiedzUsuń
  3. No ale moze dzięki tym rozłąkom bardziej docenimy swoją obecność:) w każdym razie zauważyłam,że bunt nic nie daje a tylko wlewam w siebie negatywną,niezdrową energie.. My- dorośli dajemy radę,ale najgorzej wytłumaczyć dziecku
    Szczęście,ze moja jeszcze nic nie rozumie za bardzo i,nie tęskni za nim,bo go nie pamieta..

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapraszam do mnie na konkursik:) do wygrania świetne kosmetyki do włosów włoskiej marki Sanotint - w tym naturalne farby do włosów!! pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nominowałam Cię do Liebster Blog Award! O szczegółach możesz przeczytać o tu:
    http://www.mamoholiczka.pl/2013/11/pierwsze-wyroznienie-czyli-liebster.html

    Pozdrawiam i zapraszam do zabawy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za odwiedziny.
Zapraszam ponownie:)