poniedziałek, 7 października 2013

WRÓCIŁAM!!!!

Witam się po bardzo dłuuuugiej nieobecności spowodowanej brakiem dostępu do sieci. Mam już wszystko, co mi potrzeba i wracam na stałe i już was nie zostawię więcej:)
Mam mnóstwo do nadrobienia, dlatego proszę o wyrozumiałość i cierpliwość, myślę, że 2- 3 dni i wszystko ogarnę. Ach, ciekawa jestem co u Was. Jak tam wasze pociechy, czy nauczyły się czegoś nowego... Nadrobię, nadrobię!
U nas hmmm dzieje się, Mała już nie chodzi a biega i ciągle wymyśla nowe psoty a ja ganiam za nią z wywalonym jęzorem... Nie boi się i biega również samodzielnie na dworze. Niestety ciągnie ją w stronę ulicy, dlatego nie wypuszczamy się w jej rejony. Wózeczek powrócił do łask i spokojnie robimy zakupy. Nikosia zrobiła się taka rozumna... Mam wrażenie,że rozumie każde moje słowo. Dwa dni temu całkiem spontanicznie kupiłam...nocnik! I tak powoli przyzwyczajam Księżniczkę do siadania na nim... Czasem udaje nam się nawet zrobić do niego siku;)i jeszcze coś:) Nie naciskam, nie zmuszam, nie sadzam na siłę... Mam nadzieje, że powoli, małymi kroczkami pożegnamy pampersy, może dopiero za parę miesięcy, ale będę próbować już teraz. W mieszkaniu mamy ciepełko, także można spokojnie paradować z gołym tyłeczkiem...
Jeżeli chodzi o mnie to muszę się pochwalić!
Po pierwsze udało mi się załatwić praktyki i już w najbliższy weekend mam pierwsze zajęcia, w lutym obrona ufff... Będzie ciężko, ale dam radę!!!
Po drugie zmieniłam całkiem swój image. Z każdą wizytą u fryzjera włosy robiły się krótsze aż wkońcu zcięłam je naprawdę krótko. Podobno jest ok. Ja się czuję o dziwo spoko, choć zawsze miałam długie pióra:)
Teraz lecę, bo Nikosia ma drzemkę a ja muszę troszkę ogarnąć mieszkanie, bo zginę tu niedługo w tym kurzu;)
Miłego popołudnia:*

1 komentarz:

  1. Jestem ciekawa nowej fryzury. :-)
    Fajnie, że jesteś. Zastanawiałam się, co z Tobą, bo dużo pisałaś na blogu i nagle Cię wcięło. Oj, zaległości masz baaardzo dużo. Czekam na kolejne wieści, co u was kobiety. :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za odwiedziny.
Zapraszam ponownie:)