wtorek, 15 października 2013

Taka duża dziewczynka a płacze...

Napewno każda z Was kojarzy ten tekst. Przeważnie używa się go, gdy owa "duża dziewczynka" rozpłacze się w miejscu publicznym bądź na imprezie rodzinnej... Ehh... Niedalej niż wczoraj pojechałam z Nikosią do mojej ciotki, zaliczyłyśmy też plac zabaw, na którym Mała nigdy nie była i baaardzo przypadł jej do gustu. Gdy trzeba było się stamtąd zabierać Nikosia donośne wyraziła swoje niezadowolenie. Jako,że takie sceny bunty zdarzają mi się około 50 razy na dobę;)z zimną krwią i obojętnością ładowałam ją do wózka. Wiedziałam, że wszelkie próby mojego pocieszania czy wogóle rozmawiania tylko pogorszą sprawę a za parę sekund jej minie.I wtedy moja siostra wyskoczyła "TAKA DUŻA DZIEWCZYNKA A PŁACZE- BĘDĄ SIĘ Z CIEBIE ŚMIAŁY DZIECI".
UUUU... Ugodziła mnie tymi słowami. Niby nic złego, a Mała pewnie nawet nie zwróciła na to uwagi, ale ja- ja zwróciłam. Bo ja doskonale pamiętam jak mnie tak wiele razy mówiono i pamiętam, że zakorzeniło się to we mnie przekonaniem, że łzy to wstyd, że zawsze trzeba być wesołym, pogodnym a złe emocje należy tłumić... Czy wiek jest wyznacznikiem kiedy można płakać a kiedy nie? Czy tylko noworodki mają prawo do płaczu??? Gdy moja dziecko płacze, reaguję w różny sposób, zależy jaki jest powód. Czasem wystarczy przytulenie, kiedy indziej odwrócenie uwagi albo tak jak w powyższym przypadku brak reakcji. Ale pamiętam, by jej nie zawstydzać, nie ośmieszać i nie drwić z jej problemu.
Kolejnym znanym i równie denerwującym mnie tekstem jest "Przyjdzie pan i cię zabierze". Na litość boską!!!Jaki pan, gdzie zabierze??Po co stresować dziecko, po co straszyć??? Na mojej czarnej liście znajduje się również "NIE DYSKUTUJ". Rodzic z jednej strony chce mieć inteligentne dziecko, które umie się komunikować, chcą być powiernikami dziecięcych spraw i problemów, ale gdy ten mały człowiek, nastolatek ma inne zdanie na jakiś temat mówią "nie dyskutuj!"... UWAGA! Informacja z ostatniej chwili dziecko to również jest człowiek, który ma SWOJE upodobania, SWÓJ charakter i nie jest wierną kopią swoich rodziców. Rozmawiajmy z dziećmi, pokażmy im, że ich problemy są dla nas ważne, nie obśmiewajmy, nie bagatelizujmy... Dajmy im prawo do wyboru... Wiadomo, że gdy na dworze zima to czapkę trzeba założyć nawet, gdy ono nie chce, ale dajmy mu wybrać, którą... Gdy dziecko w połowie posiłku odmawia dalszego jedzenia, nie zmuszajmy, nie pajacujmy- uszanujmy jego decyzję. Nie łatwo wychować dziecko... Każdy z nas popełnia błędy, ale ważne, by się starać być lepszym,mądrzejszym i świadomym rodzicem czego i Wam i sobie życzę:)


7 komentarzy:

  1. Oj jak mnie denerwują takie komentarze- dorosły ma prawo być zły, wściekać się, krzyczeć, płakać a dziecko nie...czasem do mojego syna mówią, że chłopaki nie płaczą a ja wtedy mówią, że płaczą. Podobnie jest jak ktoś mówi, że trzeba coś zrobić bo inni się będą śmiali ja twardo mówię, że nikt z mojego syna śmiać się nie będzie, podobnie z zabieraniem. Jeśli ktoś kiedykolwiek powie coś podobnego do mojego syna to będzie miał ze mną do czynienia, bo dziecko czasem nie potrafi się samo obronić a zaszczepić strach wywołany takimi słowami jest łatwo. Gorzej potem z pokonaniem tych lęków...
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podpisuję się pod tym czterema kończynami. Takie komentarze wywołują tylko wstyd. Ja też nie chciałabym, żeby ktoś w ten sposób zawstydzał i straszył mi dziecko. Zawsze można powiedzieć "a ty nigdy nie płaczesz" albo "proszę nie straszyć mi dziecka". Potem dziecko jest strachliwe i rośnie mały człowiek z wiecznym poczuciem wstydu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wg polskiego jedynego słusznego stylu chowania dzieci wychowujesz dziecko bezstresowo, chciałam Cię uświadomić ;)

    OdpowiedzUsuń

  4. Ostatnio byliśmy zjeść coś na mieście, obok siedziała rodzina z synem. Synek cichy i grzechy lat 5-6 a nad nim trzeszcząca matka: "usiądź prosto, prosto plecy, no nie garb sie! Zdejmij łokcie ze stołu, głowa wyżej, nie machaj nogą, przysuń się bliżej, jak trzymasz ten widelec, uważaj bo wylejesz, uważaj bo ci spadnie, jak ty jesz?? Wszyscy na ciebie patrzą i się z ciebie śmieją!!"
    Nie ma to jak budować poczucie własnej wartości dziecka czy to przez "taki duży a cos tam" czy "wszyscy sie z ciebie śmieją" i inne słowa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja Teściowa (poza tym kochana) celuje w takich tekstach :(
    A ja się znowu muszę pilnować, by nie zawstydzać porównywaniem :( Ale może najważniejsze, że wiemy, zauważamy, staramy się, poprawiamy? Zawsze uspokajam, że śmiać się nie będą i nikt nie zabierze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się z Tobą całkowicie! Bardzo ważne jest to co napisałaś. Ja również nie cierpię tych tekstów i nie pozwolę by słyszało je moje dziecko.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za odwiedziny.
Zapraszam ponownie:)