niedziela, 13 października 2013

O szczepieniu raz jeszcze!

Komentarze pod moim ostatnim postem zmobilizowały mnie do szerszego podejścia do tematu... Otóż najpierw powiem, że moje negatywne opinie nie wzięły się "z chmury", nie sądze, że szczepienia są złe BO TAK,BO TAK MI SIĘ WYDAJE. Docierają do mnie takie informacje z różnych źródeł, od róźnych osób i nie, nie są to osoby typu sąsiadka czy pani z warzywniaka (nie ujmując żadnej z nich)., ale są to osoby inteligentne, wykształcone, które znają temat od podszewki i naprawdę dysponują ogromną wiedzą OPARTĄ NA FAKTACH I DOWODACH. Ja nie uważam się za kogoś na tyle doinformowanego, by tu przedstawiać swoje argumenty, ale  podam poniżej linki do ciekawych filmów, wywiadów. Proszę nie zrażajcie się długością i tym, że może chwilami jest nudno. Proszę obejrzyjcie, obejrzyjcie a potem pomyślcie o tym tak szczerze... Być może nikt tego nie obejrzy, bo niestety taką wiedzę sprzeczną z naszymi przekonaniami się odrzuca. Wiem, bo ja też tak do końca odrzucam to... Obejrzyjcie proszę. Jeśli nie dla siebie, to dla swoich dzieci.

wYWIAD Z DOKTOREM JERZYM JAŚKOWSKIM
WYWIAD Z PROFESOR MAJEWSKĄ
DR NANCY BANKS
suzanne humphries

Oczywiście takich filmów i sygnałów jest mnóstwo! Zadaję sobie jedno pytanie, czemu lekarze nie rozmawiają o skutkach ubocznych, dlaczego nie rozmawiają o składzie szczepionek? Dlaczego w mediach najczęściej podawana jest tylko jedna strona medalu???

8 komentarzy:

  1. Obejrzę jutro, ale mogę już napisać, że pod powikłania po szczepienne można podciągnąć wszystko. Dlatego przeciwnicy szczepień wywołują u ludzi zbiorową histerię, a przecież szczepienia na prawdę chronią. Powiedzmy, że nie zaszczepisz dziecka - dobra, raczej nie zachoruje. Powiesz - szczepienia nic nie dają. Następnie 20 innych mam tego nie zrobi, bo w końcu Twoje dziecko nie zachorowało, więc po co szczepienia.Nie zrobi tego kolejne 20 mam i wtedy wszystkie dzieci nie szczepione zachorują, bo ludzie, którzy nie szczepią, są takimi "pasożytami immunologicznymi" - ich dzieci są zdrowe, bo korzystają z kręgu odporności dzieci szczepionych. Gdy większa liczba ludzi zaniecha szczepień, mamy jak najbardziej szansę na jakąś epidemię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Za to myślę, że mogliby dla spokoju ducha rodziców przesunąć szczepionkę odra-świnka-różyczka, żeby była po 2rż, a nie tak wcześnie jak teraz... wolałabym poczekać dłużej na to szczepienie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałaś kiedyś ulotkę paracetamolu? Albo pierwszego z brzegu antybiotyku? Tam zawsze są elaboraty o skutkach ubocznych. I one naprawdę występują. Tylko nich nie rozsiewa na ich temat paranoi.
    Każda szczepionka jak i każdy lek to duzo dużo chemii. Dlatego tak ważne jest, by nie przesadzać. I o ile można sobie odpuścić panadol, gdy dziecko ma tylko 38 stopni, to akurat wolę ponieść ryzyko skutków ubocznych szczepionki, bo przynajmniej moje dziecko nie zachoruje na krup, ani na gruźlicę. I dla mnie jest to ważniejsze niż niepowołane reakcje, które trafiają się kilkukrotnie rzadziej niż powikłania przy takiej np. ospie wietrznej, o podpiętych dzieciach pod kroplówkę przy rotawirusie nie wspomnę.

    A poza tym podpisuję się pod komentarzami Anny.

    OdpowiedzUsuń
  4. No cóż każdy ma prawo robić i myśleć jak uważa... :)
    A ulotki czytam maniakalnie i nie tylko leków, ale też jedzenia i kosmetyków. Tak, być może mam obsesje, ale dopóki ona nikomu nie zagraża to brnę w to dalej:) Bo lepiej wiedzieć niż żyć w błogiej nieświadomości, że np aspartam jest ok:P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jestem zwolenniczka szczepień, ale z głowa a nie hurtem na wszystko to co wyprodukowali. Niestety nasze Państwo nie daje nam wyboru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No a ja nawet dalam panstwu zarobic bo wzielam 5 w 1..To ci dopiero hipokryzm...

      Usuń
    2. Ja biorę 6 w 1 i pneumokoki:) więc też daję zarabiać, ale chyba nie tyle państwu co producentowi?

      Jestem jak najbardziej za tym, by szczepić, chyba nie wybaczyłabym sobie, gdyby moje dziecko zachorowało na coś, czego niewielkim wysiłkiem mogłam uniknąć. Cały czas pamiętam wywiad z kobietą, której syn po odrze "zmienił się" w warzywo... :(

      Usuń
    3. Warto wiedzieć, że w Wielkiej Brytanii pneumokoki są refundowane. Nasze państwo jest biedne, więc refunduje tylko wcześniakom. Dla mnie to ważna informacja.

      Usuń

Dziękuje za odwiedziny.
Zapraszam ponownie:)