czwartek, 22 sierpnia 2013

W czasie deszczu dzieci się nudzą!!!!


Nie wiem jaku Was, ale u mnie pogoda od wczoraj nie dopisuje.
Temperatura mocno spadła i prawie bez przerwy pada. I o ile mnie osobiście to nie przeszkadza tak bardzo, bo to chwila oddechu po iście afrykańskich upałach, to dla NIkosi jest to udręka.
Spacery to dla niej nieodłączny element każdego dnia. A tu nagle trzeba cały dzień w domu... Ileż przy tym marudzenia... Wszystkie zabawki już zdążyły się znudzić, ksiażeczki zna na pamięć... Ehh... Nic nie jestem w stanie zrobić, bo chodzi za mną krok w krok... I tylko pokazuje paluszkiem w okno, że chce iść na dwór lub podbiega do drzwi i próbuje je otworzyć.
Szczerze to już ręce mi opadły i pomysły się kończyły czym by ją tu zająć...
Postawiłam więc na edukację!!!!
Wyjęłam wszystkie warzywa i owoce jakie tylko akurat mam na stanie. Dawałam jej po kolei każdy owoc/warzywo do rączki i głośno i wyraźnie wypowiadałam jego nazwę oraz krótko je opisywałam. I tak kilka razy. Potem wzięłąm kocyk i chowałam jakiś wybrany i zastanawiałyśmy się jakiego brakuje. Nie wiem czy coś z tego jej w głowie zostało, ale mam cichą nadzieję, że tak.
Następnie przyszła pora na kolory.
Chodziłyśmy po mieszkaniu i wymieniałyśmy w jakich kolorach są poszczególne meble itp. A potem szukałyśmy rzeczy np tylko czerwonych:)
Żeby mi ten mój dzieć za bardzo nie zmądrzał od tych matki nauk to postanowiłyśmy poganiać się na czworaka...Ile było przy tym uciechy :) Szkoda tylko, że po kwadransie mam całe pozdzierane kolana- a ona nie. Zaprawiona w boju widać::)
Były też tańce połamańce i śpiewanie.
Na koniec tych zabaw byłam tak padnięta, poza tym obiad domagał się ugotowania, że dałam jej kosz z ubraniami- niezawodny sposób na moje dziecko :)
Teraz śpi a ja regeneruję siły z kawką...
Och uwielbiam być mamą, ale w taki pochmurny, deszczowy dzień chciałabym się zakopać pod kocem z jaką dobrą książką i leżeć tak całe wieki:)
Ale nie dla matki kiełbasa:)

6 komentarzy:

  1. Choć jeszcze nie jestem mamą, ale to już nie długo :) to jednak moim zdaniem czy deszcz, czy śnieg czy mróz i gorąc to z dzieckiem warto wyjść na spacer by się hartowało i powdychało świeżego powietrza. Ostatnio nawet oglądałam program gdzie pani doktor zalecała wychodzenie każdego dnia o każdej porze roku z dzieckiem.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście masz rację.:) Ja też kiedy mży lub jest mroz to biorę Małą,ale kiedy jest ulewa to jednak kisimy się w domu.
    Równiez pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wciąż mam takie niespełnione marzenia, ale pocieszam się, że kiedyś mi się uda zalec pod kocem z książką i beztroską. Do 18-stki nasze dzieci nie będą przecież wymagały aż takiej co teraz uwagi! ;)
    Mam tylko nadzieję, że wtedy nie będzie trzeba po prostu iść do pracy...

    A w kwestii deszczu - świetnie wybrnęłaś:) zapisuj pomysły na jesień. Sama chętnie skorzystam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jak ja się własnie tej jesieni obawiam:/ oby była słoneczna i złota taka jaką lubie:)!

      Usuń
  4. Świetne pomysły :D Cóż, kiedy nam kończą sie pomysły czy chęci na zabawę to w takie dni zazwyczaj... idziemy spać. Obydwie. Mam dar przekonywania i moje dziecko zazwyczaj na to idzie :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobre! Już nie mogę się doczekać, aż ja będę tak wymyślać zabawy :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za odwiedziny.
Zapraszam ponownie:)