sobota, 10 sierpnia 2013

Matka to ma przesrane!

Spacer. Upał niemiłosierny,pot leci mi po plecach. Pcham żwawo wózek,co by dziecię mi się ładnie dotleniało i łapało rumieńce. Spotykam kolege.Akurat idzie w tym samym kierunku.Myślę sobie "fajnie,bedzie z kim pogadać." Rozmawiamy. On: Nie czujesz się czasem jak w klatce? Ja: ? On: No bo nie możesz wyjść gdzie i kiedy chcesz... Ja: Czasem tak,ale jestew mamą i teraz Mała jest najważniejsza. On:... a właściwie co takiego fajnego jest w macierzyństwie? Ja: ????!!!!! Ty tego nie zrozumiesz jakie to uczucie jak taki mały szkrab cie przytula,usmiecha się,po raz pierwszy mówi mama... To jest uczucie nie do opisania! W tym momencie Mała jako,że aktualnie przechodzi bunt wózkowy wije się w nim jak węgorz,piszczy i jest bliska ryku na pół miasta byleby tylką ją stamtąd wyjąć. Biorę ją na ręce. Chwyciła mnie mocno za włosy,rownocześnie gryząc w ramie. Jestem już bordowa z tego gorąca,złości i bólu od ugryzienia. Ja: Uwielbiam być jej mamą! Teraz już płacze a raczej wyje jak syrena. Ja: (Prawie krzycząc) BYCIE MATKĄ TO NAJPIĘKNIEJSZE,CO MOGŁO MI SIĘ PRZYTRAFIĆ!!! On: Matka to ma przesrane!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje za odwiedziny.
Zapraszam ponownie:)