poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Jestem Kobietą!

Matka to też człowiek. Co więcej-matka to nadal jest kobieta. Kobieta,która być moze zagubiła się pod stertą pampersów,obiadków i małych ubranek.
Przez pierwsze miesiące mojego bycia mamą totalnie się zaniedbałam. Efektowny makijaż-zapomnij! Odstrzałowa fryzura-no way! Jakieś diety,ćwiczenie-e tam,kto by miał na to czas.
Powoli aczkolwiek sukcesywnie wychodzę z tego marazmu. Jestem kobietą.
I nie chodzi o to bym nagle stała sie sexbombą. Chodzi o ten czas dla siebie. Tylko dla siebie.
Mam pewien rytuał.
Aromatyczna kąpiel. Zapalam małe świeczuszki. Nalewam sobie lampkę dobrego,czerwonego wina. W tle cichuteńko gra mój ulubiony...
Staram się choć raz na tydzien tak zakończyć dzień.
To moja chwila.

8 komentarzy:

  1. Jeden jedyny raz się zaniedbałam. podczas pobytu w szpitalu po porodzie. Wracając ze szpitala po 5 dniach, miałam:
    - zarośnięte brwi jak oszołom (akurat wtedy wypadała mi regulacja),
    - straszliwie nieogarnięte włosy, bo to był upalny lipiec i od razu po myciu wiązałam je w "supeł" na górze głowy (miałam długie włosy jeszcze wtedy)
    - wiecznie przemoczone mlekiem koszule :P

    no i brak jakiegokolwiek makijażu na wymęczoną trudami porodu twarz... nie mogłam na siebie patrzeć. Jestem z tych osób które wymagają lekkiego "tuningu" by dobrze wyglądać.

    Muszę się codziennie ładnie uczesać, pomalować i ubrać. Codziennie wychodzę z Małą na spacer, między ludzi. Mam faceta. Lubię czuć się ładnie sama dla siebie też. Poza tym jestem bardzo młodą mamą a to też zobowiązuje by o siebie bardziej dbać :) Jeśli chodzi o diety i ćwiczenia... diety nie potrzebowałam bo jestem chudzielcem, za to z początku załamana byłam moim brzuchem i próbowałam z tym coś zrobić (ćwiczenia + kremy), niestety jestem mało konsekwentna i zbyt leniwa chyba :P na szczęście brzuch o dziwo wrócił w końcu do dawnego wyglądu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buhahaha ja tez wymagam lekkiego tuningu,by dobrze wyglądać.Bez makijażu wyglądam jakbym była chora:/

      Usuń
    2. Otóż mam podobnie :D bez tuningu, chuda i z dzieckiem to bym pewnie wyglądała jak patologia jakaś :P dlatego wolę nas zawsze jakoś przyzwoicie ogarnąć przed wyjściem :D

      Usuń
  2. Ja zawsze wieczorem mam czas dla siebie. I w trakcie drzemki popołudniowej staram się umyć włosy i pomalować się. O seksi ubraniu się nie ma mowy, bo dziecko pożera mi wzrokiem cyce ale i tak uważam, że dobrze wyglądam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz super figure Misiowa mamusiu:)

      Usuń
  3. Ja dbam o siebie rano i wieczorem. Rano, gdy chcę sie umyć i zrobić włosy, biorę córkę do łazienki i sadzam na leżaczku. Bardzo jej się podoba łazienka, a najbardziej moja półka na kosmetyki. Mogę wtedy ułożyć włosy i zrobić lekki makijaż, bez którego czuję się bleee.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla chcącego nic trudnego:)Grunt to dobra organizacja!

      Usuń
  4. Cudownie to opisujesz :) uwielbiam Cię czytać :)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za odwiedziny.
Zapraszam ponownie:)