środa, 14 sierpnia 2013

Dzień ma się ku końcowi,dzieciarnia śpi... Matka wykąpana,lekko odurzona lampką wina:)Czas na krótkie sprawozdanie z dziś.
Dzień o zgrozo rozpoczął się o 7! Obudziła mnie lodowata maleńka dłoń klepiąca mój policzek.W mieszkaniu było jakoś tak chłodno.Widać zmarzła i nic dziwnego,bo wiecznie łobuz skopie kołdre.A jak juz zasne to śpię jak zabita. Dopołudnia jakoś zleciało.. Spacer z psem,Nikosią. Bawiła sie ze swoją 5 dni młodszą sąsiadką:)i jej bratem,ktoremu zawsze kradnie samochody i jezdzi robiąc "bruumbruum". Wśród swoich zabawek ma kilkanaście lalek i tylko 1 auto! Molestuje je na okrągło. To jedyna zabawka,ktora zajmuje ją nawet na kwadrans!:)Jest juz lekko zajezdzone.Trza kupić nowe.Automaniaczka mi rośnie hi hi :)
Popołudniu postanowiłam,ze wybierzemy się do parku.Było bardzo milutko.. hmm no poza paroma incydentami. Histerie. Wózek blee więc pchała go.Nagle coś jej nie podpasowało i tak sie gibneła,ze zaryła w niego.rozcięta brew-troszke.Na placu zabaw rzucila mi się przy ślizgawce.Rozcięła warge.:/ Dziecko wojny normalnie.
A nie zapominajmy o histerii w sklepie. Weszłam do marketu z nią na rękach bo chciałam w sumie tylko 3 rzeczy kupić np ziemniaki.Postawiłam
ją a ta wywala je pokolei.Myśle a nikt nie patrzy niech sie dziecko bawi;)ale jak zaczeła przeginac to ją zabrałam i w ryk.
Kurcze,wiem,ze narzekam na nią ciągle i wygląda to tak jakbym miała malego diabełka.Jeszcze tydzień temu ten diabełek był slodkim aniołkiem. Cóż dorasta.. Ale dam rade. Mam siłę,mam moc!
U nas w mieście jutro odpust. :) Pójdziemy na watę cukrową:)
Zostawiam Wam parę migawek z dziś;)
P.S. Z powrotem Mała jechała w wózku!SUKCES.



Miłej nocki,pa





noooogi:)






jedzie w wózku, jedzie w wózku:)


Mały buszmen:)




wiatr we włosach








6 komentarzy:

  1. Początek tego wpisu brzmi jak początek niezłego horroru. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj to masz dni pełne wrażeń- to tłumaczy lampkę wina :D Chociaż ja szczerze mówiąc nie odważyłabym się na tknięcie alkoholu gdybym była sama z dzieckiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem sama. mieszkam z moją mamą. :)
      Poza tym konczy się wyłącznie na 1lampce,ktora raczej usypia niz odurza:)

      Usuń
  3. lampka wina.. no cóż na razie muszę sobie odpuścić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie,nie dla Kropeczki nie wskazane:)

      Usuń
  4. Jak tylko zoperuję wątrobę to rzucę się na wszystkie lampki wszystkich win. ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za odwiedziny.
Zapraszam ponownie:)